Plisy okienne – następca żaluzji?

Mieszkając na osiedlach wielkich miast ciężko jest szczelnie odgrodzić się od ciekawskich spojrzeń naszych sąsiadów. To niestety cena mieszkania w wielkim mieście – ciężko jest uzyskać trochę więcej prywatności.  Na piętrach powyżej pierwszego zaglądają do nas sąsiedzi z bloku naprzeciwko, ale mieszkając na parterze jesteśmy dodatkowo narażeni na spojrzenia przechodniów.

Jak radziliśmy sobie do tej pory?

Na zdjęciach z lat 60-tych widać w mieszkaniach wszechobecne zasłony, ciemne, ciężkie i nieporęczne. Mimo wszystko stały się one jednym z elementów epoki bez których nie wyobrażamy sobie ówczesnego wystroju mieszkania. Jak wiemy nic nie trwa wiecznie szczególnie moda która się zmienia nawet szybciej niż inne rzeczy na świecie.

Ta konkretna zaczęła się zmieniać na przełomie lat 80-tych i 90-tych. Wtedy w mieszkaniach z wielkiej płyty zaczęły pojawiać się żaluzje. Były o wiele praktyczniejsze niż zasłony bo nie zrywały się z żabek ani co wieczór nie trzeba było ich przeciągać przez długość całego okna. Te montowane w oknie dodatkowo nie gromadziły na sobie za dużo kurzu co było dodatkowym plusem dla alergików. Wystarczyło tylko przekręcić pokrętełko a już mieliśmy ciemno w pokoju, co było dodatkowym plusem bo zasłony nie chroniły nas całkowicie przed światłami wielkich miast. Ich kolory tez miały szeroką gamę do wyboru co tworzyło wręcz nieograniczone możliwości aranżacji wnętrz. Mimo takiego rozwoju w tym temacie nadal zostali poszkodowani mieszkańcy parterów bo ci chcąc zachować trochę prywatności nadal musieli odcinać się praktycznie całkowicie od światła.

Nadciąga wybawca – plisa okienna!

Niedługo potem zaczęły się pojawiać plisy okienne. Niby mała rzecz ale za to jak dobrze pomyślana. Od zwykłych żaluzji różniły się tym że nie tylko się wysuwały z góry do dołu ale tez z dołu na górę, dzięki temu można osiągnąć ochronę przed ciekawskimi spojrzeniami zarazem nie rezygnując ze słońca. Plisy okienne idealnie sprawdzają się w tym temacie, i są godne polecenia dla osób mieszkających na parterze.

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *